STRONA INFORMACYJNA STOWARZYSZENIA ABSOLWENTÓW WYDZIAŁU ELEKTRYCZNEGO POLITECHNIKI WARSZAWSKIEJ

 


W 2011 ROKU OBCHODZIMY DZIEWIĘĆDZIESIĄTĄ ROCZNICĘ WYDZIAŁU ELEKTRYCZNEGO


Nadchodzący rok będzie poprzedzał ważną dla wszystkich elektryków rocznicę jaką będzie

dziewięćdziesięciolecie Wydziału Elektrycznego.

           W czerwcu roku 1921 z istniejącego wówczas wspólnego Wydziału Budowy Maszyn i Elektrotechniki utworzono niezależny Wydział Elektrotechniczny.

Po trzech latach, w 1924 roku, zmieniono jego nazwę na Wydział Elektryczny i pod tą nazwą istnieje do dnia dzisiejszego.  

ZDJĘCIA ARCHIWALNE


Każdy z nas posiada w swoim domowym archiwum pamiątkowe zdjęcia, zdjęcia z uczelni, zdjęcia z balów, z prywatek, z różnych wycieczek i eskapad.

        Jesteśmy na nich my, nasi wykładowcy, koleżanki, koledzy, przyjaciele i znajomi. Te zdjęcia są świadectwem historii, tej często odległej w czasie i tego co zdażyło się jeszcze niedawno.   Chcemy, z okazji 90. rocznicy Naszego Wydziału, zbudować galerię przedstawiającą wszystko to, co z nim było i jest związane. Liczymy na Wasze zaangażowanie! Wystarczy wysłać kopie interesujących zdjęć w postaci cyfrowej z informacją na temat występujących na nich osób oraz opisem wydarzenia. Zdjęcia będą sukcesywnie zamieszczane w naszej wspólnej witrynie.


zamieszczone zdjęcie przedstawia grupę profesorów WE z lat dwudziestych

 


Trwa weryfikacja naszej bazy mailowej.

Prosimy o przesłanie maila ze swojego adresu z tematem: Baza do sawe@doen.pl. W treści wystarczy podać nazwisko i (ewentualnie) rok ukończenia studiów.

Wszystkim Koleżankom i Kolegom, którzy nadesłali swoje dane, dziękujemy!



22 STYCZNIA 2011 ROKU,

WIELKI BAL ELEKTRYKÓW

W AULI GMACHU GŁÓWNEGO

POLITECHNIKI WARSZAWSKIEJ

 

Hulajnogą po rekord! Materiał archiwalny Polskiej Kroniki Filmowej z 1974 roku , ktory możemy obejrzeć za sprawą Tomka Darochy (dziękujemy!) na YouTube. Rzecz dzieje się w.. “STUDNI”. ZAPRASZAMY!



JUŻ PO STUDNI... ALE JESIEŃ BĘDZIE NASZA!


“Impreza w studni się odbyła, udana mimo przeciwności natury i problemów ludzkich. Studenci wykazali się bardzo dużym zaangażowaniem.” Ten lapidarny komentarz naszej Koleżanki Basi Jopowicz, niezastąpionej animatorki działań integracyjnych w elektrycznym świecie, potwierdza wyjątkowość tegorocznej wiosny, naznaczonej wieloma wstrząsającymi i smutnymi wydarzeniami. Z ich powodu musieliśmy odwołać dwie poprzednie imprezy. Jednak życie toczy się dalej i z optymizmem patrząc w przyszłość możemy zapewnić: jesień będzie nasza!



Zamieszczamy obok (w wersji nadesłanej) słowa hymnu, który powstał gdzieś trzy dziesiątki lat temu. Jak widać pozostały z niego tylko dwie zwrotki, chociaż niektórzy twierdzą, że było ich więcej.

 

HYMN STUDENTÓW WE

 

  Gorących serc nie braklo nigdy nam

  Choć żywy duch klopotów sprawił moc

  Niejeden e-Mt wyciągał obcą dłoń

  By ferment siał OSK-lu slepy bóg.


Ref.

      Kto w "Bratniaku " nie sypiał

      I na sępa nie jadał

      Dziad, co wyszedł na pana

      Pan, co wyszedł na dziada.


"Bratniaka" mit przyjaźni siłą jest

  Samotnym być to u nas ciężki grzech

  Kolego! Chodź! Historię pchnąć o krok!

  Byś szczerze już zaśpiewać z nami mógł.


Ref.

      Kto w "Bratniaku"........

NASZE ARCHIWUM


W odpowiedzi na apel w sprawie zdjęć archiwalnych dokumentujących historię WE PW, Wojtek Sarwas przesłał między innymi fotografię z występu słynnego kabaretu Mikser wraz z nazwiskami występujących na niej osób.


“Na zdjęciu od lewej Lucjan Radzikowski, Elżbieta ......., z tyłu widać chyba ucho Jerzego Rembeckiego,Wojciech Sarwas, Zbyszek Kula, Elżbieta .............., Adam Mrzygłocki, Marcin Wolski.” - pisze Wojtek. Ze swojej strony chcemy dodać, że druga Eleżbieta (ta z prawej) to nie kto inny tylko Maria Nowakowska, nasza Droga Koleżanka znana w tamtych latach wszem i wobec jako Elżbieta Nowakowska, obecnie zaś Elżbieta Kolaszewska. Pozostaje sprawa pierwszej Elżbiety (tej z lewej) - kto pomoże w jej identyfikacji?


KS 10.07.10

 

KANIKUŁA POD ŻAGLAMI "GRAŻYNY"


Kto nie zna najsłynniejszej pieśni żeglarskiej "Pod żaglami Zawiszy"? Pytanie jest retoryczne. Znają ją po prostu wszyscy. Śpiewana jest nie tylko przez wilki morskie i jeziorowe, ale także przez zdeklarowane szczury lądowe i stanowi trzon żelaznego repertuaru wszystkich ogniskowych spotkań. Tymczasem mało kto wie, że pieśń została "ukradziona" przez harcerzy z załogi jachtu "Zawisza Czarny" załodze harcerek pływających na szkolnym jachcie "Grażyna". ŻAGLE >>>

Na zdjęciu poznańskie harcerki “Żaby” na jachcie Grażyna.